Zalety i wady upadłości konsumenckiej
Reduktor Kapital
Czy upadłość konsumencka jest dobra? Zalety i wady
Upadłość konsumencka jest często nazywana „drugą szansą” dla zadłużonych, ale wiąże się też z poważnymi konsekwencjami. Zanim podejmiesz decyzję, warto rozważyć zalety i wady tego rozwiązania. Z własnego doświadczenia i obserwacji przedstawię najważniejsze plusy oraz minusy upadłości konsumenckiej.
Zalety upadłości konsumenckiej
-
Całkowite oddłużenie: Największą zaletą jest oczywiście możliwość umorzenia większości, a nawet całości długów. Po zakończeniu postępowania upadłościowego sąd umarza niespłacone zobowiązania, dzięki czemu możesz zacząć od zera, bez bagażu dawnych długów. To szansa na finansowy restart i wyjście ze spirali zadłużenia, z którą nie dało się uporać w żaden inny sposób.
-
Wstrzymanie windykacji i egzekucji: Zaraz po ogłoszeniu upadłości ustają wszelkie działania windykatorów i komorników wymierzone w Ciebie. Dla psychiki to ogromna ulga – odzyskujesz spokój, nie obawiasz się już każdego dzwonka do drzwi czy telefonu od wierzyciela. Komornik przestaje naliczać odsetki, konta zostają odblokowane (choć nadwyżki środków przejmuje syndyk), a Ty nie jesteś nękany pozwami sądowymi.
-
Psychiczny komfort i nowy start: Świadomość, że jest światełko w tunelu i długi nie będą ciągnąć się za Tobą do końca życia, daje niesamowitą ulgę psychiczną. Po zakończeniu upadłości możesz zacząć nowe życie – zarabiać pieniądze bez obawy, że zaraz ktoś je zabierze, zawierać umowy, mieć konto bankowe i normalnie funkcjonować finansowo. Ciężar wieloletnich zaległości znika, co często poprawia też stan zdrowia psychicznego zadłużonego (koniec z ciągłym stresem i strachem).
-
Zatrzymanie naliczania odsetek: Od dnia ogłoszenia upadłości przestają rosnąć odsetki karne od Twoich długów. W praktyce oznacza to, że dług nie powiększa się dalej – zamraża się jego wysokość na dzień upadłości. To ważne, bo przy długach rosnących latami odsetki potrafiły przewyższyć kwotę pożyczonego kapitału. Dzięki upadłości, choć część długów spłacisz w planie spłaty, to spłacasz tylko to co jest, bez dodatkowych narosłych odsetek.
-
Elastyczny plan spłat dostosowany do możliwości: Sąd ustalając plan spłaty bierze pod uwagę Twoje realne możliwości zarobkowe i koszty utrzymania. To nie jest sytuacja jak przy komorniku, że zabierze Ci prawie wszystko – tutaj raty są tak skalkulowane, byś był w stanie je płacić. Często spłaca się tylko część długu, czasem ułamkową część, a reszta i tak zostaje umorzona. Masz też możliwość spłacać w ratach przez kilka lat, co rozkłada obciążenie w czasie zamiast wymagać spłaty natychmiast.
-
Brak wymogu posiadania majątku: Nie musisz mieć żadnego majątku, by skorzystać z upadłości. Nawet jeśli jesteś goły jak święty turecki, możesz ogłosić bankructwo konsumenckie. W takiej sytuacji postępowanie i tak się odbędzie, a jeśli nie będzie z czego spłacać, istnieje opcja całkowitego umorzenia długów bez planu spłaty. Innymi słowy, nie musisz mieć “co dać” wierzycielom, by sąd pozwolił Ci zbankrutować.
-
Ochrona podstawowych potrzeb mieszkaniowych: Jeśli posiadasz mieszkanie lub dom i zostanie on sprzedany przez syndyka, to sąd może przyznać Ci część kwoty ze sprzedaży na wynajem innego lokalu przez okres do 2 lat. To zabezpieczenie przed tym, byś nie wylądował na bruku – masz czas i środki, by zorganizować sobie nowe miejsce do życia. Mało tego, sąd może nawet zgodzić się wypłacić Ci zaliczkę z tych środków jeszcze zanim dom zostanie sprzedany, abyś mógł od razu wynająć mieszkanie.
Podsumowując zalety – upadłość konsumencka daje zadłużonemu realną ulgę i szansę na wyjście z długów, chroni go przed wierzycielami w trakcie postępowania i finalnie pozwala zacząć od nowa bez ciężaru zobowiązań. Dla wielu ludzi, którzy stracili nadzieję na spłatę długów, jest to wybawienie.
Wady upadłości konsumenckiej
-
Utrata majątku: Największym minusem jest to, że tracisz swój majątek. W ramach postępowania syndyk sprzeda Twój dom, mieszkanie, samochód, cenne przedmioty – wszystko, co da się spieniężyć, aby spłacić wierzycieli. Zostawi Ci tylko rzeczy niezbędne do życia. To bolesne, bo często tracimy dorobek życia. Musisz pogodzić się z obniżeniem standardu życia przynajmniej na jakiś czas.
-
Długi nieobjęte umorzeniem: Nie wszystkie długi znikną w upadłości. Są zobowiązania, których nawet bankructwo nie anuluje. Alimenty, grzywny, kary nałożone wyrokiem karnym, obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem – te długi pozostaną do spłaty. Jeśli masz zaległe alimenty na dzieci czy mandat z sądu, to niestety upadłość Ci ich nie daruje i będziesz musiał je uregulować już po zakończeniu postępowania.
-
Publiczność i zapis w rejestrach: Fakt ogłoszenia upadłości jest jawny. Informacja o Twojej upadłości zostanie opublikowana w rejestrach (np. w Krajowym Rejestrze Zadłużonych, dawniej w Monitorze Sądowym i Gospodarczym) oraz trafi do baz danych, takich jak BIK. W BIK (Biuro Informacji Kredytowej) wpis o ogłoszeniu upadłości będzie widniał przez 10 lat od daty ogłoszeniabik.pl. To oznacza poważne ograniczenia w dostępie do kredytów – banki widząc, że ogłosiłeś upadłość, raczej niechętnie udzielą Ci nowego kredytu przez wiele lat. Twój scoring kredytowy będzie bardzo niski. Również inne instytucje czy potencjalni kontrahenci mogą mieć wgląd w historię upadłości. Trzeba się liczyć z trudnościami w uzyskaniu finansowania na długi czas oraz z tym, że informacja o upadłości jest gdzieś odnotowana publicznie, co może być krępujące.
-
Ograniczenia finansowe i nadzór: W trakcie trwania postępowania oraz planu spłaty będziesz pod finansowym nadzorem. Oznacza to życie na skromnym poziomie – syndyk zostawi Ci pieniędzy tylko tyle, ile wynosi minimum potrzebne na utrzymanie. Każda dodatkowa złotówka trafiająca do Twojej kieszeni może zostać przejęta na poczet długów (np. premie w pracy, dodatkowe zlecenia – musisz to zgłaszać syndykowi). Nie masz pełnej swobody dysponowania swoim budżetem, bo priorytetem jest spłata wierzycieli. To bywa frustrujące i wymaga zaciskania pasa przez okres nawet kilku lat.
-
Długi proces i stres: Choć upadłość daje nadzieję, sam proces jest długotrwały i stresujący. Od złożenia wniosku do uzyskania oddłużenia minąć mogą lata. Przez ten czas żyjesz w niepewności (np. jaką decyzję podejmie sąd, czy plan spłaty nie będzie zbyt uciążliwy, czy dasz radę wytrwać). Każde wezwanie do sądu czy kontakt z syndykiem to dawka stresu. Trzeba mieć dużo cierpliwości i odporności psychicznej, aby przebrnąć przez procedurę do końca.
-
Jednorazowość rozwiązania: Jak wspomniałem, upadłość można ogłosić najwyżej raz na 10 lat. Jeżeli więc ktoś ogłosi upadłość i jakimś cudem znów wpadnie w długi, nie będzie mógł szybko powtórzyć tego rozwiązania. To oznacza, że drugiej takiej szansy prędko nie będzie – upadłość należy traktować jako ostateczność i po jej przejściu bardzo pilnować swoich finansów, by ponownie nie popaść w tarapaty.
Podsumowując wady – upadłość konsumencka wiąże się z poważnymi poświęceniami. Tracisz majątek, zaciskasz pasa i musisz żyć pod dyktando sądu oraz syndyka przez pewien czas. Twoja historia kredytowa cierpi, a niektóre długi i tak zostaną z Tobą. Jest to koszt, który płacisz w zamian za pozbycie się większości zobowiązań.
